Cześć!
Zawsze siadając do albumu, szczególnie tego do szuflady, muszę mieć na niego pomysł, przeznaczenie, muszę wiedzieć do czego on może pasować... Za pomysłem do tego chodziłam chyba że 3h najpierw nie wiedziałam jaka baza, kolor, papiery. Ale wiedziałam że mam ochotę zrobić album.
Najpierw w ręce wpadła mi baza, niepozorna harmonijka: różowa okładka i czarne karty. Później przypomniałam sobie o kolekcji z robalami. I tak o to powstał...
Ja ten album widzę dla kobiety, takiej nieco roztrzepanej, żyjące pełnią życia, na jakieś małe wydarzenie super imprezę w klubie z koleżankami, babski wypad do domku w góry albo dwudniowy wypad do Paryża.
Na kilka podstawowych zdjęć. Na pamiątkę.
Użyte materiały











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz