wtorek, 24 lutego 2026

Czarny mini journal

Hej hej kochani!
Pokażę Wam dziś już trzeci z kolei wpis do czarnego mini journala.
Wydawać by się mogło, że czarny kolor nie jest odpowiedni do prac dziecięcych, ale... chyba udało mi się pogodzić jedno z drugim.


Ten uroczy bobas to mój (dorosły już) najmłodszy syn. Jak był mały, to nie tworzyłam nic innego poza kartkami i to totalnie w innym stylu, więc teraz sobie "odbijam" na starych zdjęciach.



Ten journal jest zrobiony na podobnej zasadzie jak album bazyl. Zatem jak się domyślacie, ma sporo miejsca na grubości, co oczywiście wykorzystałam.


Bowiem bez warstw u mnie ani rusz!


Zostawiam Wam jeszcze poniższe zdjęcia na przypomnienie, jak ten mój journal wygląda z zewnątrz.



Użyłam:


Uściski!
Magda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz